Home » Recenzje » Latawce » Pansh Blaze 10.0

Pansh Blaze 10.0

Szmata łyknięta bezpośrednio od chińczyków i oclona, na szczęście chińczycy okazali się bardzo pomocni w tej kwestii i szybko podesłali wszystkie dokumenty wymagane przez Urząd Celny (okazało się nawet że ich angielski jest o wiele lepszy niż nasz ;) ). Cło wyniosło 62 zenka więc raczej bez tragedii, chyba policzyli sobie 22% VAT od 136$ (36$ parafoil sample + 100$ koszt przesyłki) dołączenie takiego rachunku zasugrował nam polski przedstawiciel firmy kurierskiej TNT i taki poszedł do UC, bezstesowo pansh’a można też kupić w Agrafos’ie ale jakoś na ten akurat rozmiar nie mogłem sie tam od dłuższego czasu doczekać. 

Wybrałem wersję żółto-pomarańczowo-czarną od dołu jest biała, wydaje mi sie wygląda troche lepiej niż zółto-pomarańczowo-niebieska, pod tym względem chińczycy nie rozpieszczają nabywców bo nie ma innych wersji kolorystycznych, o gustach jak wiadomo sie nie dyskutuje :snooty: ale jak dla mnie to mogli by sobie wogóle darować tą grafikę bo jest średnia i właściwie tylko tym dodatkowym szyciem osłabia się ogólną wytrzymałość konstrukcji

 blaze10c

Blaze 10m² to duuuża szmata, nie rozmijając się zbytnio z prawdą można powiedzieć że można nią latać nawet jak prawie nie wieje, bo do latania wystarcza jej wiatr który jest ledwo wyczuwalny na twarzy (może z 1-2 m/s, nie wiem, mój wiatromierz sie nawet nie chciał przy nim kręcić).
Nie latam na manetkach bo odkąd mam trapez stałem się z nimi jakoś dziwnie niekompatybilny, więc od razu podłączyłem go pod bar, jedynym barem jaki miałem wtedy wolny był bar prosty, więc żadnych kombinacji ani bloczków nie miał i co ciekawe latał na nim zajebiście, nie żeby jakoś szczególnie szybko, niestety żeby zrobic ostry zwrot trzeba mocno zagiąć krawędź spływu za pomocą hamulca, tak na oko to ponad 30 cm hamulca trzeba mu było zaciągnąć, dlatego wyobrażam sobie jak Zomal musiał ciężko pracować hamulcami latając tu nim na manetkach,
blaze10d
blaze10e
Mój bar miał 60cm długości wiec nie trzeba było nim tak bardzo machać, latawka co prawda jest raczej powolna, ale kiteloopy jeszcze bez problemu wykręca. Przy tak słabym wietrze moja Ace 8m² ledwo wstaje i trzeba ostro nią pracować żeby nie spadła, a tutaj lata sie lajtowo, nawet jak sie człowiek trochę zagapi ze zwrotem to latawka na krawędzi okna sie zatrzyma, oczywiście trzeba stracić troche wysokości żeby dało się wtedy ją odwrócić ale zaraz potem szybko łyka w komory powietrza i leci z powrotem. Okno wiatrowe ma raczej szerokie nie potrafie określić tego dokładnie, nawet jak b. kiepsko wieje to na pewno w zakresie 120° można nią sobie spokojnie kręcić bez obawy że spadnie.
Po swoich dotychczasowych doświadczeniach mogę powiedzieć że jestem pod wrażeniem tej szmaty, wszyscy straszą fullpower’em w takich rozmiarach bo twierdzą że bardzo przymula ale to tylko częściowo prawda, prędkością zwrotów na pewno nie powala na kolana ale nikt chyba nie kupuje 10m² szmaty żeby latac static i kręcić ósemki.
Przy lekkim wietrze Blaze 10m² to naprawdę rekreacyjna maszynka, ‚pazurki’ potrafi pokazać dopiero jak wieje mocniej ale raczej z tendencją do ciągniecia w poziomie, w pionie raczej niechętnie. Niemniej jednak jak pozwolimy mu na za dużo to potrafi nieźle wyrwać z butów, na szczęście sadzi z powrotem raczej łagodnie a siła nośna tego rozmiaru jest naprawde imponująca i co ważniejsze łatwa do opanowania.

Blaze 10m² niestety posiada 5 rzędów linek i nie ma V-wsparć (każda komora ma swoje linki) a spomiedzy środkowych komór latawki biegną po dwie linki (w prawo i w lewo), więc przerobienie go na speed system nie bedzie tak łatwe jak w przypadku modeli z 4-ma rzędami, ale mimo to spróbuje go zmodyfikować. Może coś się uda wykombinować, pasowałby tu chyba bardziej kaskadowy układ wielu bloczków (taki jak ma U-turn niż prosty dss) pokombinuję z nim na razie na podstawie teorii kol. Zgredzika i zobaczymy co z tego wyniknie.

 blaze10a
Nawet gdyby efekt okazał sie mizerny, to jest to i tak świetny słabowiatrowy latawiec który nawet w tej wersji IMO jest na tyle przyjazny dla użytkownika że nie sprawia większych kłopotów podczas nauki jazdy na mtb. Oczywiście jest gdzieś granica której przekroczenie i wyjście z nim na za duży wiatr pewnie zakończy sie nieszczęściem jak to zwykle bywa w przypadku za dużego latawca do warunków wiatrowych, ale to juz zależy tylko i wyłącznie od rozsądku użytkownika.
Każdemu rozsądnemu landkajterowi mogę szczerze go polecić, zwłaszcza że obecna cena tego rozmiaru 219$ (nawet z cłem) w porównaniu do możliwości jest niezwykle atrakcyjna.Porównując posiadane dwa najpopularniejsze modele:

Ace 8m² – niezbyt przewidywalny latawiec z mocną windą który zupełnie się nie cacka z pilotem i trzeba uważać żeby nie zrobić czegoś głupiego, bo szybko sie zrewanżuje i najczęściej rzuca o glebę. Co prawda dss ‚przycina’ mu trochę ‚pazurki’ oraz znacznie poprawia sterowność ale na pewno nie zrobi z niego latawca dla żółtodzioba.

Blaze 10m² – raczej spokojny latawiec, stateczny choć mocy mu wcale nie brakuje, ta moc inaczej niż w Ace, nie rzuca pilotem o glebę, ale przy każdej nadarzającej się okazji spróbuje zaorać nim pole.

Pozdro.

Dane latawki – wg producenta:
Powierzchnia: 10m kw.
Waga: 2.7 kg
Szerokość: 650cm
AR: 3.5
Materiał: Ripstop Polyester
Ilość komór: 22
Linki główne/hamulcowe: 2 x 250kg / 2 x 150kg (Dynema)
Długość linek: 25m
Zalecany poziom doświadczenia: średniozaawansowani, zaawansowani

 
, , ,

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Kalkulator wiatru