Home » Recenzje » Latawce » Flysurfer Titan 15.5

Flysurfer Titan 15.5

Jakiś czas temu zakupiłem wiekowego Flysurfera (2003r), „okazja” jak to by powiedział Zasys, więc grzechem by było nie skorzystać. Nieduże pieniądze za kompletny, duży rozmiar. Flysurfer Titan 15.5 m.kw. Dla niektórych rozmiar przerażający, dla innych, wręcz idealny. Zapraszam do przeczytania jakie wrażenie wywarła na mnie ta konstrukcja.

Opakowanie:
Torba taka jak każda Flysurfera, nadrukowane duże logo. Pasek do kompresji po przez owinięcie. Pasek na biodra, szelki regulowane, 2 boczne kieszenie, w każdą wejdzie Tymbark 0,5L 🙂 Plecak bardzo duży, pomieści 2 latawce + ochraniacze + trapez. Jest powiększany przez zamek, przydaje się podczas pakowania latawca.
1
Pierwsze wrażenie:
„ŁAŁ! Ale to ogromne!” i takie było w locie, ogromny latawiec i siła pociągowa.
Oswojenie się z nim zajęło mi około 2 dni. Mimo że latawiec ma już ponad 7 lat, trafił mi się egzemplarz w bardzo dobrym stanie, latawiec trzyma się tam gdzie go pozostawimy, jest bardzo stabilny w locie, choć lubi czasem zaskoczyć przy jakimś szkwale.
Jak na tamte czasy to porównując Psycho 1 także z 2003r to Titan znacznie wybiegał w przyszłość, są tam wprowadzone takie innowacje jak np: wentyle bezpieczeństwa, które przy uderzeniu w coś twardego wypuszczają nadmiar powietrza z komór, Latawiec jest nawet wyposażony w technologie JetFlap , przez co jak wspominałem jest bardzo stabilny.
System bezpieczeństwa:
Co do systemu bezpieczeństwa , to może i nie ma co wymagać, ale dla mnie nie wystarcza, polega on na „zaciągnięciu” linek hamujących, po wcześniejszym wypięciu się.
Kiedyś przy bardzo dużym wietrze latałem na Psycho 1, system bezpieczeństwa ten sam….
Po wypięciu się latawiec nie chciał opaść na ziemie, nie mogłem go opanować, myślę że latawiec miał co najmniej 30% mocy.
Nie chciał bym tego doświadczyć przy tych 15,5m2
Chickenloop – duży, łatwy do trafienia w hak, bardzo miękki + te czerwone kulki.
Bar – solidny z włókna węglowego, 60cm
2
Napełnianie/Pakowanie latawca:
Odnośnie startu to nie ma problemu , napełniamy i lecimy
Lecz gdy już skończymy fruwanie, zaczynają się schody, możemy oczywiście poczekać 15minut i latawiec sam się troszkę spompuje, ale nie zawsze jest czas, latawiec nie jest wyposażony w żaden zamek, składanie go to mordęga. A wypompowanie powietrza graniczy z cudem. Wyrobienie jakiegoś sposobu składania zajęło mi kilka sesji.
Restart latawca:
Na lądzie nie ma większego problemu z odwróceniem go czy też wystartowaniem,
Łapiemy za linkę mocy i ciągniemy, latawiec przy słabym wietrze potrzebuje chwili by napełnić się, odwrócenie to jedynie pociągnięcie jednej linki sterującej.
3
Na wodzie już nie jest tak fajnie, wystarczy chwila , a latawiec momentalnie łapie wodę przez rzepy służące do oczyszczania go, wystarczy mu ok. 30 sek. A już mamy po 3-4 litry w komorach, restart bez drugiej osoby nie jest raczej możliwy, strach pomyśleć co by się mogło stać na głębokiej wodzie.

Siły na barze KOLOSALNE ! Nie spotkałem się nigdy z tak topornym i wolnym latawcem, choć jego ociężałość w locie jest zaletą przy tak dużym rozmiarze…
Po skoku trzeba pamiętać o zaciągniętym barze, ten latawiec lubi walnąć o glebę przez naszą nie uwagę. Raczej nie robiłem kontr latawcem przy skokach, tak wolno leciał, że nie było potrzeby.

Do halsowania na mtb jak i skoków starczy około 4m/s , przy takim wietrze można już nawet fajnie poskakać ( oczywiście przy moich 73kg ) Zakres wiatrowy wg. Producenta to od 4 do 10m/s , ale nie wiem czy bym wyszedł z nim na 6m/s
Jest to latawiec zdecydowanie słabo wiatrowy, jak dla mnie mała paralotnia , mogę go polecić na ląd , myślę że na śniegu też spisze się rewelacyjnie.
Nie mogę zaliczyć tego latawca jako bezpieczny biorąc pod uwagę rozmiar, i chyba nie polecił bym komuś kto zaczyna.

Tak wyglądam jak nie wieje 😀

4

A tu już latawiec w locie:

5
6
Pozdrawiam
Dyskusja na forum

, , ,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Kalkulator wiatru