Home » Recenzje » Latawce » Flysurfer Pulse 2 6.0

Flysurfer Pulse 2 6.0

Witam Wszystkich!!!
Jako, że znalazłem się na forum LAND pierwszy raz, to zacznę trochę inaczej, niż od zadawania jakiegoś ważnego ;) pytania.
Opiszę krótko moje spostrzeżenia z Pulse2 6m2.

flysurfer-pulse2-kitesurf-kite-01

Po ostatnich jazdach z użyciem świeżo zakupionego Pulse2 6m2 i ja chciałbym dołozyć kilka swoich spostrzeżeń.
Zacznę od tego, że moja jazda odbywała się wyłącznie na lodzie, dodam że bardzo gładkim lodzie :!: ,gdzie-nie-gdzie przeplatanym połaciami płytkiego puszystego śniegu.
Nie musze dodawać, że utrzymanie sie na krawędziach nart było dość trudne i wymagające ciągłego skupienia.
Po opiniach innych spodziewałem się wiele po nowym Pulse2, ale okazało się, że dostałem znacznie więcej, niż oczekiwałem :thumbsup: .
Po pierwsze zachwyciła mnie jego stabilność, zarówno przy nierównym wietrze, jak i częstym łapaniu ześlizgów i wjeżdżaniu „pod latawiec” podczas zwrotów.
W pierwszym przypadku, nawet przy bardzo nierównym wietrze latawiec nie ma tendencji do przelatywania za głowę, co np. w przypadku Psycho3 kończy się czasem klapieniem i łapaniem chwilę potem wiatru w PZ :shock: .
W Pulse2 mi się to nie zdarzyło :-) Latawiec stoi sobie stabilnie w zenicie, czasem tylko przy gwałtownym podmuchu unosi sie kawałek za głowę, ale nie traci profilu, więc lekkie przyciągnięcie drążka powoduje, że wraca na swoje miejsce.
W ogóle profil jest bardzo sztywny i po wypełnieniu powietrzem praktycznie wcale nie ulega odkształceniom podczas jazdy, zwrotów i postoju.
Małym mankamentem jest wolne wypełnianie kite powietrzem, więc ja również zalecam napełnianie latawca przed startem.
Bardzo przypadła mi do gustu zwrotność latawca, co przy zwrotach na lodzie było nie bez znaczenia.
Podczas zamiany halsu traci sie kontakt krawędzi nart z lodem, co powoduje ześlizg, znoszenie pod latawca i luzowanie linek. Z tym problemem najlepiej radzę sobie, robiąc zwrot jeszcze na halsie,
zostawiając latawca niejako za sobą, za to zostając na w miarę napiętych linkach, po czym wystarczające do wejścia na nowy hals, jest mocne
pociągnięcie drążka na nowy hals i lekkim łukiem, łapiąc krawędź wchodzimy na nowy hals :-) Ogólnie uważam Pulsa2 za bardzo przyjazny latawiec, na którym całkiem przyjemnie mogłem sobie pojeździć na „żywym lodzie” bez większego wysiłku, a co najważniejsze, spokojnie mogłem halsować pod wiatr, co budziło moje obawy, zanim wyszedłem na lód, gdyż bałem się „pieszej wycieczki” z przeciwległego brzegu jeziora :-)
Na dość silny wiatr i gładki lód Pulse2 6m okazał się dla mnie udanym zakupem, który mam nadzieję wykorzystać również na ośnieżonym akwenie i zobaczę jak się latawka sprawuje w „normalnych”
warunkach.
Wszystkie inne cechy dość szczegółowo opisali pozostali, więc nie będę się powtarzał, ale nie chciałbym pominąć jednej rzeczy, a mianowicie, latawiec nie posiada piątej linki, więc nie polecam „odpoczywania” z latawcem leżącym na krawędzi natarcia (jak to czasem sobie lubię robić)- latawiec się po prostu przewinie i mamy klops :-(
, chociaż przyznam, że kilkanaście minut jeździłem na przewiniętym i dało radę!!!
Podobnie wydaje mi się będzie z kajtem wiszącym na lince leashowej (choć na 100% pewien nie jestem).
Najlepiej więc mieć kogoś, kto złapie i przydusi latawca :-)

To na razie tyle!!!
Na Szrenicy w sobotę polatać się nie udało, z uwagi na pogadankę ;) panów strażników KPN, więc dalsze latanie będzie na rodzimym spocie!
Spadło w Żninie trochę śniegu, na jeziorze lodoszreń pokryta kilucentymetrową warstwą śniegu, więc mega szybka i przyczepna nawierzchnia – potestujemy dalej :)

Heeej!!!
 
, , , ,

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Kalkulator wiatru