Home » Recenzje » Latawce » Flexifoil Sabre II 9.5

Flexifoil Sabre II 9.5

Dziś już nie wytrzymałem i po dwutygodniowej przerwie zabrałem swój nowy nabytek na pierwsze latanko. Ale po kolei…

Jak niektórzy już wiedzą od niedawna „worze” się z Sabre2 9,5m² od Flexifoila:
Plecak to normalnie rewelka – duży, wygodny, pojemny z mnóstwem kieszonek. To nie jakiś worek na kapcie jak w Busterach (nic do Busterów nie mam, to świetne latawce, ale tamte sznurki strasznie mi się w ramiona wrzynały)
Tutaj kite zwinięty fabrycznie; Po moim zwinięciu był prawie dwa razy większy a i tak wszedł do plecaka bez problemu.
Bar był oddzielnie zapakowany…
Na początku nieco mnie to przerażało bo nigdy nie używałem baru…
…ale nie było tak źle
Odległość między linkami na barze to 54cm, a sam bar jest 5-cio linkowy, bardzo lekki i bardzo pewnie pewnie się go trzyma w dłoniach.
Przygotowania do startu. To czego nie było w Busterze to drobna siatka na wlotach powietrza. Przed piaskiem to nie chroni, ale przed jakimiś fafrochami na pewno.
Przygotowania do startu. To czego nie było w Busterze to drobna siatka na wlotach powietrza. Przed piaskiem to nie chroni, ale przed jakimiś fafrochami na pewno.

 

Sabre2 w pełnej okazałości…

Obsługa baru jeszcze nie była automatyczna, ale to przyjdzie z czasem
Tak wiem, że wiało w strone morza, ale trzeba było brać co było. Pogoda bardziej do opalania się nadawała niż do puszczania kite’a.
W zestawie była także instrukcja po angielsku, francusku, niemiecku i hiszpańsku. Taka sama jaką można znaleźć na stronie producenta KLIK

W zestawie nie było zestawu naprawczego. Była za to „Free Repair Card” która upoważnia do bezpłatnej naprawy w jednym z dwóch ośrodków Flexifoila w Europie (UK lub Belgia).

Niebawem napiszę jeszcze pare słów, a tymczasem zapraszam do lektury KLIK .

Dyskusja na forum

, , ,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Kalkulator wiatru